Pokazywanie postów oznaczonych etykietą in memoriam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą in memoriam. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 maja 2026

In memoriam. Karadja 2008 - 2024.

Karadja 2008 - 2024 (Karar - Rodoguna po Gaigysyz), hod. i wł. Stawropolski Konny Zawod,
fot. A. Baboev

Los bywa przewrotny, a życie obchodzi się z nami często bez najmniejszych sentymentów. Nie inaczej niestety bywa w hodowli.

Wieści o odejściu zasłużonych przedstawicieli rasy achał-tekińskiej rzadko trafiają do publicznej informacji. Z reguły są jednak rejestrowane we VNIIK, a ja co jakiś czas robię przegląd tego, co dzieje się w znanych stadninach. I tak, któregoś dnia, analizując pogłowie Stawropolskiego Konnego Zawoda, poczułam że czegoś mi tutaj brakuje. Z zestawienia matek stadnych zniknęła bardzo ważna postać - a to mogło oznaczać tylko jedno. Takich przedstawicielek rasy się nie sprzedaje, zatem została druga, niestety bardzo przykra opcja.

Odeszła ikona. 

Jedna z najpiękniejszych, charakterystycznych, zasłużonych klaczy ze stada Aleksandra Klimuka już nie wyjdzie na soczyste od zieleni pastwisko, nie wychowa więcej żadnego źrebięcia, nie ucieszy ludzkich oczu swoją elegancką, dumną sylwetką.

Karadja 2008 - 2024 (Karar - Rodoguna po Gaigysyz), hod. i wł. Stawropolski Konny Zawod,
fot. A. Baboev

Karadja zostawiła po sobie wielką pustkę 13 maja 2024 roku, w wieku osiemnastu lat. Wyróżniała się nieprzeciętną urodą i bardzo pożądanym typem rasowym, była po prostu zjawiskowa. Przyszła na świat w styczniu 2008 roku jako piąta z rzędu córka wybitnej córki Gaigysyza - Rodoguny oraz wspaniałego Karara. To połączenie sprawia, że nasza bohaterka miała w 3/4 świeży, turkmeński rodowód. Karar został sprowadzony z pustyni cztery lata przed narodzinami swojej córki, a Gaigysyz w 1992 roku. Użycie takiej krwi miało też wybitnie namacalny dowód w fizjonomii Karadjy. Zarówno jej ojciec, jak i dziadek to konie bardzo szlachetne, egzotyczne, wyrafinowane i taki właśnie cenny spadek otrzymała od nich ta klacz. 

Sam Karar, przedstawiciel rodu męskiego og. Kaplan, całe swoje życie w Rosji spędził w Stawropolskim Konnym Zawodzie, gdzie przeżył dziesięć pięknych lat i zostawił po sobie 30 źrebiąt (wliczając w to również potomstwo urodzone u innych hodowców, którzy skorzystali z jego użycia - stadniny: Geli, Naib Idris, Shael czy Privolnoe). Jego najwybitniejszym synem i jak na razie jedynym pełnoprawnym następcą jest Karaoglan pochodzący z tego samego rocznika co Karadja. Jeśli chodzi o pozostałych wykorzystanych w hodowli męskich potomków Karara, to nie zrobili oni zawrotnych karier, ale ich obecność została zaznaczona, a kolejne pokolenie zabezpieczone. Sam Karaoglan, podobnie zresztą jak jego ojciec, charakteryzuje się bardziej jako producent cennych matek. W tej chwili w stadzie Aleksandra Klimuka jest sześć jego bardzo dobrych córek. 

Wartościowe geny Karara objawiły się przede wszystkim w postaci doskonałych klaczy. To właśnie dzięki niemu rasa otrzymała takie klejnoty jak Karadja, Merver, Pendjire, Polnoch czy Girkaniya. Każda z nich powalająca urodą, z ekstremalnie wyrażonym typem rasowym i ogromnym potencjałem hodowlanym. 

Przedwcześnie padła, nieodżałowana Merver (półsiostra Murgaba po kądzieli) dała tak wybitne jednostki jak kryjący już od kilku sezonów w Stawropolskim Konnym Zawodzie Dorsakar, jeden z najlepiej biegających koni achał-tekińskich w historii Zhemchug czy Magriba - matka Melebatyra, którego kariera wyścigowa była świetna (jest m.in. podwójnym derbistą), a hodowlana staje się jeszcze lepsza. Kolejną gwiazdą jest Pendjire, która zasłużyła się olśniewającą córką Kesketli, a ta z kolei dała nieziemskiego Kovshutkhana, podwójnego Czempiona Rosji. Mimo młodego wieku ogier wyrasta na jednego z najlepszych reproduktorów swoich czasów. Jeszcze inną córką Karara, o której koniecznie należy wspomnieć jest także stawropolskiej hodowli Polnoch. Kasztanowatej maści klacz, o której mówiło się, że jest właścicielką najbardziej "smoczych oczu", jakie można sobie wyobrazić. Hodowca jednak nie zdecydował się wcielić jej do stada matek i jako czterolatka trafiła do innej znanej hodowli - stadniny im. Naiba Idrisa. Tam została skojarzona z Garayusupem i Genchem, a efekty były spektakularne. Jej potomstwo było tak piękne, że zdawało się pochodzić nie z tego świata. Jej dwaj synowie Gapur Naib i Gepard Dag zostali sprzedani do Chin. Ten ostatni zdążył pozostawić po sobie niewielką ilość potomstwa, w tym cudownego syna Sergencha. Osobiście nie mogę przeboleć, że taki koń jak Gepard przepadł dla hodowli już na zawsze, mimo że jego następca wydaje się być przynajmniej tak dobry jak ojciec. Jedyna córka Polnoch, Paloma Dag, na szczęście pozostała w Rosji i od wielu lat spełnia się jako matka w miejscu swego urodzenia.

Osiągnięcia po żeńskiej stronie rodowodu Karadjy rysują się równie imponująco. Jej matka Rodoguna, reprezentantka linii Posmana i wywodząca się ze wspaniałej rodziny kl. Pel, wyróżniła się na torze wyścigowym, ścigając się przez dwa sezony i dwukrotnie wygrywając (Próbna, Firiuzy), dwukrotnie będąc drugą (Mazana, Dagestana), dwukrotnie zdobywając trzecią lokatę (Letnia, Everdy Teleke) oraz raz cwartą (Pazilli). Klacz dała w swej karierze hodowlanej osiem źrebiąt, z czego wszystkie jej córki trafiły do dalszej hodowli. Oprócz Karadjy, najbardziej wśród nich zasłużyła się Rosinka - matka wybitnego, epokowego Melebirguta i doskonale biegających klaczy Redjeli i Ritmiki. Romantika zasłużyła się rasie bardzo dobrze biegającym reproduktorem Raspadokiem, szeroko użytym w wyścigowej stajni V. I. Sirotenko. Mamy też Rukhly, matkę wybitnej Ritsy, która wygrała m.in. Nagrodę Oktavy, Pel, Gul i Oaks, a wcielona do stada matek może pochwalić się utytułowanym wyścigowo potomstwem. Niestety, w tym momencie ostatnią żyjącą córką Rodoguny jest Al Sona, matka jak na razie czterech źrebiąt, z których jej córka Agra wygrała Nagrodę Pazilli, Oktavy, Pel, syn Astrabad przez całą swoją karierę plasował się w absolutnej czołówce na torze, a Aladin nadal pozostaje w treningu i w tym roku będzie walczył o tytuł derbisty.

Sama Karadja nie została sprawdzona na torze. W karierze hodowlanej doczekała się ośmiu źrebiąt, a ostatnie urodziła trzy miesiące przez śmiercią. Na szczęście, mimo utraty matki, ogierka udało się wykarmić, odchować i wyrósł z niego piękny młodzieniec, którego być może wkrótce zobaczymy ścigającego się na torze. Jego ojcem jest legenda wyścigów Obereg, zatem posiada wszelkie predyspozycje, by odnieść sukces na każdym polu. 

Hodowlana historia Karadjy ma swoje blaski i cienie. Doskonale wypełniła swoją rolę jako matka stadna najwyższej klasy, rodząc zarówno świetnych synów, jak i wspaniałe córki. Jest jedno ale. Jej już nie ma, a żeński materiał genetyczny jaki po niej pozostał, nie jest moim zdaniem należycie zabezpieczony. Zwłaszcza jedna decyzja o sprzedaży jej przepięknej córki Kiany, dosłownie rozyrwa mi serce i jest dla mnie totalnie niezrozumiała.

Kelyata ur. 2012 (Gench - Karadja po Karar), hod. Stawropolski Konny Zawod, sprzedana do Chin,
fot. N. Tarasova

Ale od początku. Karadja trafiła do hodowli jako trzylatka, pokryto ją Genchem i rok później, w 2012 roku dała olśniewającą klaczkę, której nadano imię Kelyata. Pierworodna charakteryzowała się prawidłową budową, wspaniałym typem rasowym (zachwyt wzbudzała m.in. jej głowa, której kształt i profil Gench bardzo mocno przekazywał potomstwu) i przepiękną, jasno-jelenią maścią. Została doceniona na Czempionacie Rosji, gdzie wygrała kategorię klaczy młodszych. Podobnie na Czempionacie Świata, skąd również wróciła z tytułem czempionki. Rok wcześniej, została sprzedana do stadniny Shakh Teke, a sukcesy pokazowe odniosła już w nowych barwach. Tam dała niestety tylko jedną córkę, maści perlino Kelebek Shakh (po Bartang), po czym... Nastąpiła kolejna transakcja kupna-sprzedaży i klacz wyruszyła w podróż do Chin, gdzie słuch po niej zaginął. Jak po większości eksportowanych tam koni niestety... Pozostała po niej jedyna córka na szczęście jest aktywna w hodowli i ma za sobą trzy szczęśliwe porody, choć moim zdaniem sporo brakuje jej do matki. 

Kartina ur. 2015 (Yazaidym - Karadja po Karar), hod. i wł. Stawropolski Konny Zawod,
fot. A. Baboev

Kolejnym źrebięciem uzyskanym od Karadjy jest zjawiskowa Kartina, urodzona w 2015 roku podwójna Czempionka Rosji - w kategorii juniorskiej i seniorskiej. W tym przypadku Aleksandr Klimuk zdecydował się o włączeniu córki Yazaidyma w swój program hodowlany, ale jej kariera ma jak na razie słodko-gorzki smak. Pierwszą klaczkę od niej, karą, typową, ze smoczym okiem Katibę, hodowca sprzedał do Dońskiego Konnego Zawoda, który prężnie zaczyna rozwijać swój oddział rasy achał-tekińskiej. Druga córka padła w wieku niespełna 1,5 roku. Wielką nadzieją na zachowanie krwi Karadjy w macierzystym stadzie jest urodzona w 2025 roku trzecia córka Kartiny - Alkeik po debiutującym w hodowli Adagirze. 

Kiana ur. 2018 (Gench - Karadja po Karar), hod. Stawropolski Konny Zawod, wł. V. A. Zaytsev,
fot. A. Baboev

Rok po Kartinie, w 2018 roku, na świecie pojawiła się - w mojej opinii - najlepsza i najpiękniejsza z córek Karadjy. Mowa o Kianie, w przypadku której powtórzono premierowe skojarzenie z Genchem. Klacz z gatunku tych dosłownie zapierających dech w piersiach, szlachetna, żeńska, jedna na milion... Byłam pewna, że taka postać będzie miała dożywotnie miejsce w Stawropolskim Konnym Zawodzie. Po urodzenia pięknego ogierka, została zaźrebiona Melebaidakiem i dała śliczną klaczkę, która bardzo szybko została jednak sprzedana. Zdarza się, pomyślałam. Może od takiej klaczy oczekuje się potomstwa na poziomie o jakim mi się śniło, a wszystkich koni hodowca nie zatrzyma u siebie przecież. Jakie więc było moje zdziwienie, gdy dowiedziałam się, że sama Kiana również zmieniła właściciela... Po zaledwie dwóch źrebakach, bez żadnej następczyni... Stało się to już kilka lat temu, a ja do tej pory nie mogę pojąć sensu tych działań. Do nowego domu klacz pojechała źrebna, zatem nabywca oprócz klasowej matki samej w sobie, otrzymał również, jak się okazało, jej córkę - piękną klaczkę po Melebaidaku...

Na Kianie skończyła się historia córek Karadjy i nastąpiła era synów. W 2017 roku pokryta eksportowanym do Chin Orazserdarem, dała karego ogierka, nazwanego Kairat. W jego przypadku mamy do czynienia z dowodem na to, że genetyka to prawdziwa loteria. Skojarzenie ze sobą dwóch wybitnie szlachetnych i typowych osobników powinno zaowocować podobnym potomkiem. Jednak Kairat mimo swego uroku, okazał się koniem, który niewiele wziął od swoich rodziców. Ale nie każdy musi być przecież czempionem. Rok później, w rezultacie kojarzenia z wymagającym w hodowli Khanbeglerem, urodził się obiecujący Aktepe - bardzo harmonijny, lekki i urodziwy ogierek. Został jednak przeznaczony do sprzedaży i bardzo szybko - co mnie w ogóle nie dziwi - znalazł nabywczynię, która jest w nim totalnie zakochana. W 2019 roku Aleksandr Klimuk wybrał na partnera dla jednej ze swoich pereł, doskonałego Saivana. Efektem tego połączenia stał się interesujący Karaserdar - nieco mocniejszy w typie, ale z dużą dozą elegancji i piękną głową ze "smoczymi oczami". On również zmienił właściciela i opuścił stadninę stawropolską. Na kolejne źrebię Karadjy, przyszło poczekać dwa lata. Efekt tego oczekiwania był jednak porażający i można z całą pewnością stwierdzić, że w 2021 roku na świecie pojawił najlepszy syn swej matki. Złocisto-jeleniego ogierka nazwano Yulduzkhan i łączy on w sobie wszystko, o czym tylko może marzyć hodowca. Mimo braku specjalnie wyścigowego rodowodu (ogier pochodzi po nieżyjącym już Yulduzbeku, synu Murgaba), Yulduzkhan został wysłany w trening do Piatigorska i spędził tam jeden sezon jako dwulatek i raz wystartował jako trzylatek. Nie zawojował bieżni, ale ukończył tę próbę z niezłym bilansem 1xII, 2xIII, 1xIV. Jego uroda została doceniona również na Czempionacie Rosji, gdzie triumfował wśród dwuletnich ogierków, a w kategorii seniorskiej wywalczył tytuł Wiceczempiona. Z toru trafił do stajni hodowlanej i zajął boks czołowego u swego hodowcy. Na źrebięta jeszcze musimy poczekać, ale patrząc na potencjalnego ojca, który charakteryzuje się lekkim, prawidłowym eksterierem, długimi, eleganckimi liniami, a przy tym harmonijną budową, niebywałą szlachetnością i wysublimowanym typem rasowym, to jestem przekonana, że jego dzieci wzniosą rasę na kolejny level. I tak, dochodzimy do początku wątku o hodowlanej aktywności Karadjy i kilku słów o jej ostatnim potomku. Trzymam kciuki za Kanuna (bo tak został nazwany jej syn), aby mimo zmiany właściciela, rozkwitł w pełnej krasie i żeby pamięć o jego matce jeszcze długo była żywa.

Yulduzkhan ur. 2021 (Yulduzbek - Karadja po Karar), hod. i wł. Stawropolski Konny Zawod,
fot. A. Baboev

Mam szczerą nadzieję, że zwłaszcza córki Karadjy, te dwie ostatnie krople z jej źródła, nadal będą niosły jej cenne cechy i genetyczną wartość, a każda decyzja związana z ich przyszłością, będzie doskonale przeanalizowana z myślą, że priorytetem jest zachowanie dziedzictwa tej wspaniałej klaczy.

niedziela, 24 maja 2026

In memoriam. Gaon Shael 2009 - 2026.

Wiosną achał-tekińskim światem wstrząsnęła wiadomość o odejściu jednej z fundamentalnych końskich postaci ostatnich lat. W kwietniu na wiecznie zielone pastwiska pogalopował słynny Gaon Shael. Miał siedemnaście lat, zatem wiele pięknych dni mogło być jeszcze przed nim, ale niestety pokonała go trwająca dłuższy czas choroba.

Gaon Shael 2009 - 2026 (Gazyr Shael - Djagali po Djasman),
hod. Shael Teke Studfarm, wł. A. Bailly,
fot. A. Baboev

Ostatni rok Gaon spędził we Francji, gdzie był otoczony miłością, troską i najlepszą z możliwych opieką. Po dość szerokim użytkowaniu go w hodowli w Rosji, z wielką nadzieją i ciekawością oczekiwane było jego potomstwo w Europie. Życie tworzy jednak własne scenariusze i krzyżuje plany.

Po Gaonie pozostało dziedzictwo w postaci prawie 50 źrebiąt, co jest wynikiem dość licznym, biorąc pod uwagę populację rasy, start kariery hodowlanej ogiera, połączonej z treningiem sportowym i startami oraz bądź co bądź, przedwczesne odejście. Pierwszy źrebak przyszedł po nim na świat w 2014 roku, ostatni w 2025 - w tym prawdopodobnie jeden z jego następców, powalający ogierek Gakhraman Shakh.

Gadar Shael 2017 (Gaon Shael - Ayelet Shael po Saivan),
hod. i wł. Shael Teke Studfarm,
fot. A. Baboev

Gazam Shael 2017 (Gaon Shael - Maskhara Shael po Pekhimdar),
hod. Shael Studfarm,
fot. A. Baboev

Gaon Shael urodził się 1 stycznia 2009 roku w hodowli Leonida Babaeva. Od pierwszych chwil po narodzinach czarował piękną, prawidłową sylwetką i złocistą maścią z symetrycznymi odmianami, białą regularną łysiną i czterema skarpetkami. 

Jego rodowód został zbudowany na cennych liniach krwi, niosących w sobie tak znakomite imiona jak MelesurOmarDjasmanYasman, Garem, czy Gaisan. Ojcem Gaona jest Gazyr Shael, który dostarczył rasie tak wspaniałe klacze stadne jak: Djennet ShaelKheva Shael i Zalimat Shael, a sam Gaon jest jego najwybitniejszym potomkiem. Ze strony matki, klaczy Djagali mamy do czynienia z równie wartościową pulą genetyczną, dzięki której rasa achał-tekińska otrzymała takie prezenty jak startujący w ujeżdżeniu Duag Shael czy klacze - Gaykhat Shael i Dalit Shael. Po mieczu Gaon reprezentuje ród męski ogiera El (poprzez Sovkhoza II), a po kądzieli rodzinę żeńską Pel.

Gazis Shael 2019 (Gaon Shael - Aysis Shael po Saivan),
hod. Shael Studfarm, wł. I. Onuchina,
fot. A. Baboev

Najszerzej w hodowli Gaon został wykorzystany w macierzystej stadninie, gdzie krył łącznie przez siedem sezonów. W tym czasie został również udostępniony mniejszym, prywatnym hodowcom, dzięki czemu mamy w Polsce syna Gaona - ogiera Argush (od Arzu Geli), który już sam doczekał się pierwszego potomstwa - klaczki Gulshan VL, wyhodowanej przez Victora Korika. Innym polskim akcentem w historii Gaona jest importowana do naszego kraju Agvali Shael, matka ogiera Agvil Plan, hodowli Z. Kina.

Argush 2018 (Gaon Shael - Arzu Geli po Dagat Geli),
hod. O. Mikhnyak, wł. V. Korik,
fot. A. Baboev

Owocem czasu spędzonego przez Gaona w Shael jest kilku uznanych, kryjących synów, a także stawka bardzo interesujących klaczy matek. Warto też dodać, że jego potomstwo znalazło uznanie w oczach europejskich hodowców, którzy zaczęli importować - głównie do Francji - jego córki. "Tuż za płotem" możemy oglądać Khaganę, Dagę, Yaganę czy Daygę - wszystkie spod marki Shael, a większość z nich doczekała się już własnego potomstwa. U Leonida Babaeva zostało włączonych do stada matek pięć córek Gaona, a w obecnym sezonie hodowlanym użył on na swoich klaczach aż trzech jego synów własnej hodowli - Gadara (trzeci sezon), Gazisa (trzeci sezon), Gazima (drugi sezon). W 2021 roku wykorzystał także innego syna Gaona, Gazama, który zostawił po sobie czwórkę potomstwa (m.in. Agavę Shael, która w tym roku urodziła pierwsze źrebię i Khazama Shael, który z wielkim prawdopodobieństwem zostanie czołowym u swego hodowcy i właściciela, a obecnie pozostaje w treningu ujeżdżeniowym).

Khazam Shael 2022 (Gaon Shael - Kheleney Shael po Makka Shael),
hod. i wł. Shael Studfarm,
fot. z archiwum hodowcy

Jako dwulatek Gaon Shael został sprzedany do nieistniejącego już klubu sportowego "Uspenskiy", który specjalizował się w przygotowaniu do sportu młodych koni achał-tekińskich. Spędził tam prawie dekadę, by po rozwiązaniu klubu trafić do jednej z najbardziej znanych rosyjskich hodowli - Shakh Teke. W nowym domu urodziły się po nim trzy roczniki obiecujących źrebiąt. Niektóre córki już zostały mianowane na matki, a w stadninie dorasta jego absolutnie ostatni syn. Jest on określany przez hodowcę jako lepszy niż ojciec i za jakiś czas rozpocznie obowiązki reproduktora.

Gakhraman Shakh 2025 (Gaon Shael - Guldjan Shakh po Gaisan),
hod. i wł. Shakh Teke Studfarm,
fot. z archiwum hodowcy

W 2025 roku Gaona zakupiła francuska hodowczyni Agathe Baily i przez niespełna 1,5 roku cieszyła się obecnością w swojej stajni tej niekwestionowanej końskiej gwiazdy. Niestety los nie pozwolił spełnić marzenia, by zapełnić Europę urodzonymi tu potomkami Gaona, ale na szczęście jego spuścizna jest należycie zabezpieczona i jeszcze przez długie lata jego wkład w budowanie jakości w rasie będzie doskonale widoczny.

sobota, 10 maja 2025

In memoriam. Faiz 2015 - 2024.

Jesienią 2024 roku achał-tekiński świat został sparaliżowany przez tragiczne wieści, które dotarły z hodowli braci Djaparov. 20 listopada zupełnie niespodziewanie odeszła prawdziwa legenda, jeden z najbardziej charakterystycznych, znanych, utalentowanych i utytułowanych argamaków ścigających się na torze wyścigowym. 

To Faiz - czarny brylant, wojownik, koń ze stali, potomek rodu Fakirpelvana. Ale nawet takie kiedyś biegną na wiecznie zielone pastwiska. Niestety w tym przypadku wydarzyło się to o wiele za wcześnie, a jego śmierć pozostawiła wszystkich sympatyków rasy w ogromnym żalu. Zaledwie dwa miesiące wcześniej wystartował w Criterium, które wygrał, więc nikt nie spodziewał się, że będzie to jego ostatni wyścig.

Faiz 2015 - 2024 (Rangun - Faiza po Manas), hod. i wł. Djaparov Studfarm,
fot. A. Baboev

Faiz urodził się w 2015 roku w wyścigowej stajni braci Djaparov, którzy wyhodowali także jego matkę Faizę. Na partnera dla tej wartościowej klaczy wybrano stawropolskiej hodowli ogiera Rangun, którego Faiz jest jedynym potomkiem. Rodowód naszego bohatera jest wybitnie "biegający" i jego konstrukcja stała się pierwszym fundamentem pod przyszłe sukcesy. Jego ojciec pochodzi po jednym z najlepszych reproduktorów w rasie - nieżyjącym już Gazanchu (Khutor - Gertla), który sprawdził się jako ojciec utalentowanych koni wyścigowych. Oprócz Ranguna, pozostawił po sobie tak cenne i zasłużone potomstwo jak: Gazli (41 startów, 25 zwycięstw, w tym najbardziej prestiżowa Nagroda Ruskiy Argamak), Yasnyi (23 starty, 8 zwycięstw), Magas (ojciec wicederbistów: Djasila Mugazhira) czy Dorsakar (następca ojca w macierzystej stadninie). 

Sam Rangun wziął udział w 38 gonitwach, 7 z nich wygrał (m.in. Rozpoczęcia SezonuWielka LetniaAbsentaBudionnegoZakończenia Sezonu), 9 razy był drugi (m.in. PróbnaMazanaDerbyYulduza), 6 razy zajął trzecią lokatę i tyle samo razy ostatnie premiowane miejsce, czyli czwarte. Talent do biegania ogier ten na pewno odziedziczył także po matce. Rapsodiya (Pion - Rampa) jest jedną z najwybitniejszych matek w hodowli Alexandra Klimuka, dała plejadę wyścigowych gwiazd i sama też pokazała się na torze z bardzo dobrej strony. Była łączona również z Dagomysem, Paradoksem, Karaoglanem, ale złotym połączeniem okazało się skojarzenie jej z legendarnym Piastrem. Owocem tej myśli hodowlanej okazały się takie wybitne końskie osobistości jak: RakhmanRarog Ranzhir.

Faiz zdecydowanie przyćmił swojego ojca. Można śmiało stwierdzić, że to jeden z najznakomitszych achał-tekińskich koni wyścigowych w historii rasy. Karierę na torze rozpoczął standardowo jako dwulatek, do pierwszego startu wyszedł pięć miesięcy po swoich drugich urodzinach. Debiut zakończył wygraną na dystansie 1000 m. Specjalizował się głównie w sprintach i super-sprintach, ale został sprawdzony także na dystansie 2400 m, gdzie zajął drugie miejsce w Derby jako trzylatek. Na torze Faiz spędził w sumie aż osiem sezonów, pobiegł w czterdziestu czterech gonitwach, a 35 z nich wygrał, a najdłuższy okres bez porażki trwał trzy lata! Do największych jego sukcesów należą zwycięstwa w Nagrodzie Criterium (dwunastokrotnie!), oraz drugie lokaty w Nagrodzie MazanaWielkiej LetniejGelishikli, Piatigorska Derby.

Równolegle z karierą na torze, Faiz zaczął być także wykorzystywany jako reproduktor. Pierwsze źrebię urodziło się po nim w 2023 roku u G. Isaeva, od jego hodowli klaczy Muza Dag, córki świetnego Mamaya (17 startów, 12 zwycięstw). Kary ogierek Fayer jest niemal kopią swego ojca i w tym sezonie wyjdzie do swojego pierwszego wyścigu. Po śmierci hodowcy, został odkupiony przez braci Djaparov i będzie się ścigał w ich barwach. Niestety, nagłe odejście Faiza sprawiło, że pula jego potomstwa jest drastycznie niska, a w Rosji na ten moment nie ma nawyku pobierania i mrożenia nasienia do późniejszego jego użycia, zatem cenne geny przepadły na zawsze i jest to dodatkowa tragedia dla hodowli. Oprócz pierworodnego dwulatka, po Faizie urodziła się jedna klaczka z rocznika 2024 oraz ogierek, który przyszedł na świat już w Chinach, po sprzedaży w tamte strony jego źrebnej matki Muniry. Na sezon 2025 bracia Djaparov mieli potwierdzone dwie ciąże i szczęśliwie na świecie pojawiła się ostatnia para potomków Faiza - klaczka od Orshy i ogierek od Tasbikh

Trzymam kciuki najmocniej jak się da za tę garstkę małych Faizów, życzę im wspaniałej przyszłości i przedłużenia pamięci o ich wspaniałym, nieodżałowanym ojcu.

niedziela, 28 stycznia 2024

In memoriam. Saivan 2000-2023.

31 lipca na wiecznie zielone pastwiska pogalopował jeden z najbardziej znanych i docenianych reproduktorów ostatnich lat. Czarny smok, czarny łabędź, niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju - Saivan

Saivan w stadninie Shael,
fot. A. Baboev

Ten bardzo typowy i szlachetny ogier urodził się wiosną 2000 roku w stadninie "Akhal", która swoje rezultaty hodowlane oparła na nieistniejącej już stadninie "Chagorta". Jako dwulatek został zakupiony przez Larysę Sofryginę i pozostał jej własnością przez całe swoje życie. Dwa sezony wyścigowe spędził na torze w Piatigorsku, wystartował w sumie siedem razy, ale jego kariera nie była zbyt oszałamiająca. Większe sukcesy odniósł w ringu pokazowym, zdobywając w 2002 roku tytuł Młodzieżowego Czempiona Rosji, a rok później zajmując czwarte miejsce w swojej kategorii na Czempionacie Świata.

Jako reproduktor został udostępniony przez właścicielkę czołowym rosyjskim hodowlom - krył w miejscu swojego urodzenia, w stadninie im. Naiba Idrisa, Shakh Teke, Stawropolskim Konnym Zawodzie i stadninie Shael, gdzie spędził najwięcej czasu i zostawił najwięcej potomstwa. Łącznie doczekał się ponad 70 źrebiąt. Saivan dał się poznać głównie jako ojciec dobrych klaczy stadnych - u Leonida Babaeva jest ich cała kolekcja i bardzo sobie on ceni jakość tego ogiera. Sześć matek w jego stadzie to córki Saivana. Hodowca wykorzystał także urodzonego u siebie syna Saivana - ogiera Ezis Shael, którego potomstwo na razie dorasta w stadninie. Saivan zostawił też olśniewającą stawkę ogierów, które zostały zakupione przez znajdujący się pod Moskwą klub jeździecki "Uspenskiy" specjalizujący się w treningu sportowym koni achał-tekińskich. Mowa o takich koniach, które zostały pokazane w różnych dyscyplinach, jak: Rami Shael, Saadiya Shael, Shirvani Shael, Shet ShaelSiyavush Shael czy Sevan Shael, z których dwaj ostatni rozpoczęli już swoje kariery hodowlane. Ostatnie dwa roczniki źrebiąt po Saivanie - 2021 i 2022 - przyszły na świat u Alexandra Klimuka. Daje to więc nadzieję na zabezpieczenie genów i dziedzictwa tego wyjątkowego ogiera. Bohater tego wpisu miał też swój akcent w naszym kraju, bowiem lata temu do Polski została sprowadzona trójka jego potomstwa: Samurai Shakh, Savanna Shakh i Gasienda.

środa, 2 lutego 2022

In memoriam. Garayusup 2000-2022

Początek roku 2022 przyniósł smutne wieści z dalekiej Rosji. Półtora miesiąca przed swoimi dwudziestymi drugimi urodzinami odszedł Garayusup - jeden z najpiękniejszych, najbardziej znanych i charakterystycznych koni achał-tekińskich w historii. Określany mianem "czarnego łabędzia", kary ogier o spektakularnej, nieco demonicznej urodzie przypominał swoim wyglądem rodzaj mitycznego stworzenia i robił piorunujące wrażenie na każdym, kto miał okazję go podziwiać.

Czarny Książę - Garayusup,
fot. A. Baboev

Garayusup urodził się w 25 lutego 2000 roku, został wyhodowany przez Alexandra Klimuka i legitymował się gwiazdorskim rodowodem. Pochodził po Mangycie, który był pełnym bratem legendarnego Murgaba oraz od Opravy - jednej z najlepszych stawropolskich matek, która dała także Karaoglana, Oglana, Ogledje i Olkhę. Bohater tego wpisu to jednak nie tylko posągowa sylwetka i znani przodkowie. Ogier został sprawdzony na torze wyścigowym oraz wielokrotnie w ringu pokazowym. Biegał przez cztery sezony w Piatigorsku, zaliczając osiemnaście startów, w tym cztery zwycięstwa, trzy drugie oraz trzy trzecie miejsca. Jego kariera pokazowa była wręcz oszałamiająca - Garayusup zwyciężył na Czempionacie Świata jako dwulatek, a cztery lata później zajął drugą lokatę na tym pokazie w kategorii seniorskiej. W tym samym roku został również Czempionem Rosji Ogierów Starszych. Do tej kolekcji tytułów można dopisać jeszcze zwycięstwo w Pucharze Shael w 2003 roku.


Garaysup w stadninie im. Naiba Idrisa,

fot. A. Baboev

Praktycznie całe swoje życie Garayusup spędził w stadninie im. Naiba Idrisa leżącej niedaleko Piatigorska. Ogier trafił tam w wieku trzech lat i rok później pokrył pierwsze klacze. W premierowym roczniku przyszedł na świat jeden z jego najbardziej charakterystycznych i znanych potomków - gniady ogier Saburbek (od Siringa), w bardzo podobnym do ojca, wysublimowanym i egzotycznym typie, który również odnosił sukcesy w największych imprezach pokazowych - był Czempionem Pucharu Shael w 2009 roku oraz Młodzieżowym Wiceczempionem Świata w 2007 roku.

Sarir, matka hodowlana w macierzystej stadninie,
fot. A. Baboev

Garayusup bardzo mocno stemplował potomstwo swoim finezyjnym typem rasowym, co znalazło uznanie na pokazach rangi Czempionatu Rosji i Świata, gdzie źrebięta po nim zdobywały główne tytuły i plasowały się w czołówce. Już na zawsze w historii zapisały się takie imiona jak: Aukhar, Gergebil (Wiceczempion Świata i Best of the Best tego pokazu), Gapur Naib, Garaselim, Garatam, Gaysu, Gaplan Naib, Umgen, Azgul czy Gamal Gerel Naib. W stadninie znajduje się także stawka młodzieży, która ma szansę zawojować pokazowy i hodowlany świat. W obliczu śmierci ojca, któryś z jego młodych synów na pewno zostanie wytypowany na jego następcę, a najlepszą w tej chwili córką Garayusupa mającą swoje zaszczytne miejsce w stadzie jest olśniewająca Sarir, pełna siostra Saburbeka, matka Sergencha i Djamangyul Naib, koni ze ścisłej czołówki Czempionatu Rosji. Dziedzictwo Garayusupa zostało zabezpieczone i mam nadzieję, że spokojnie przetrwa kolejne pokolenia.

wtorek, 18 maja 2021

In memoriam. Zhemchug 2008-2021.

Fatalne wieści przypłynęły wczoraj z Rosji... W wiadomość o śmierci Zhemchuga, jednego z najbardziej utalentowanych wyścigowych koni achał-tekińskich ostatnich lat, wprost nie potrafię uwierzyć. Piękny, charyzmatyczny i niezwykle dzielny ogier, odszedł niespodziewanie w wyniku nieszczęśliwego wypadku, stacjonując w stadninie V.I. Sirotenko, gdzie przez ostatni sezon pełnił obowiązki reproduktora.

Zhemchug 2008 - 2021 (Piastr - Merver),
fot. A. Baboev

Zhemchug, którego imię oznacza perłę, taką właśnie perłą się okazał, zapisując się już na zawsze w burzliwej i pięknej historii swojej rasy. Przyszedł na świat w 2008 roku w stadninie stawropolskiej, jako syn wybitnego Piastra i równie wspaniałej, ale niestety przedwcześnie padłej Merver, która dała także świetnego Dorsakara oraz Magribę - matkę młodego, ale już bardzo utytułowanego Melebatyra. Sam Zhemchug biegał na torze przez siedem sezonów, wystartował w 42 gonitwach, 22 razy wygrał, a 16 razy plasował się na płatnych miejscach. Zwyciężył w Derby oraz dwukrotnie w najlepiej opłacanej i prestiżowej gonitwie "Rosyjski Argamak", odbywającej się na torze w Moskwie.

Po zakończeniu tak bogatej i pełnej sukcesów kariery wyścigowej, pewne było, że ogier trafi do hodowli. Nowy rozdział w swoim życiu rozpoczął w 2018 roku, kiedy w swojej stadninie postanowili wykorzystać go bracia Djaparov, specjalizujący się właśnie w hodowli koni na tory. W pierwszym roczniku przyszły po nim na świat dwa źrebaki - ogierek i klaczka, które w ubiegły weekend zaliczyły swój debiut w Piatigorsku. Syn Zhemchuga - zjawiskowej izabelowatej maści Djefer (od Feride), zajął drugie miejsce w Nagrodzie Próbnej, minimalnie ustępując stawropolskiemu Mugamowi. Kolejny sezon hodowlany Zhemchug także spędził w u braci Djaparov, równolegle kryjąc także u innego wyścigowego potentata - V. I. Sirotenko. Łącznie w 2020 roku urodziły się po nim trzy źrebięta - ogierek i dwie klaczki. Ostatnie potomstwo jest oczekiwane po nim w tym roku w stadninie Sirotenko, która była jego ostatnim przystankiem.

Z każdą stratą trudno się pogodzić, ale odejście tak znanego, niesamowitego i wyjątkowego konia w kwiecie wieku, boli wyjątkowo. Pozostaje mieć nadzieję, że potomstwo Zhemchuga pokaże klasę i potwierdzi jakość jego cennych genów. 

Żegnaj, Legendo...

sobota, 13 marca 2021

In memoriam. Monmartr 1994 - 2021.

W ostatnich dniach achał-tekińskie środowisko obiegła smutna wiadomość o śmierci jednego z bardziej charakterystycznych reproduktorów w rasie - oszałamiającego Monmartra. Potężny, kary ogier o przepięknej garbonosej głowie osadzonej na imponującej szyi, kilka dni temu padł w stadninie Dacor w Kazachstanie, w której spędził ostatnią dekadę życia.

Monmartr 1994 - 2021 (Markiz - Migba),
fot. A. Baboev

Ze swoją nieprzeciętną urodą i doskonałą sylwetką, uchwycony na zdjęciu w płynącym nad ziemią ruchu, wyglądał jak lśniący posąg, jak stworzenie nie z tego świata. Monmartr przyszedł na świat w 1994 roku u prywatnego hodowcy na Ukrainie, ale pierwsze źrebięta urodziły się po nim dopiero w 2008 roku, kiedy trafił do Rosji. Były to dwie córki, którym przekazał swój typ rasowy. W hodowli był używany skromnie - łącznie pozostawił po sobie 10 potomków - najwięcej w swojej ostatniej przystani - w Kazachstanie. Tam też doczekał się swojego następcy - ogiera Tamgaly Dacor. Jako reproduktor Monmartr mocno stemplował swoje potomstwo - większość źrebiąt po nim jest kara, solidnej budowy, ale pełna wdzięku i szlachetności. Ogier posiadał bardzo ciekawy rodowód. Reprezentował rzadką linię męską Skaka i był synem og. Markiz - praprawnuka założyciela rodu, który łączył w sobie krew turkmeńską, kazachską i cenne prądy krwi z Tierska.

Monmartr dożył zacnego wieku i pogalopował na wiecznie zielone pastwiska mając 27 lat.

środa, 29 lipca 2020

In memoriam. Alvan 1999 - 2020.

Dwa dni temu, 27 lipca, rasa achał-tekińska pożegnała charakterystyczną i ważną dla siebie końską osobistość. Na wiecznie zielone pastwiska odszedł Alvan - wieloletni reproduktor w stadninie Shael, gdzie spędził praktycznie całe swoje życie.

Alvan 1999 - 2020 (Dorkush - Aita po Garem)
fot. V. Osovskiy

Ten gniady ogier urodził się 21 lat temu w rosyjskiej stadninie Chagorta. Jako dwulatek został kupiony do Shael i rozpoczął karierę wyścigową. A tę miał bardzo bogatą. Biegał przez pięć sezonów, zaliczając 22 starty. 10 razy przeciął celownik jako pierwszy - w tym w Derby, 4 razy był drugi, 5 razy trzeci oraz jeden raz czwarty. Ponad przeciętne zdolności Alvana na torze były okraszone wspaniałym pochodzeniem. Jego rodowód jest spowity woalem tajemnicy, za którym kryje się kontrowersyjny reproduktor o imieniu Agat (historia do przeczytania pod tym linkiem (KLIK!)). Jeśli wierzyć słowom jednego z czołowych hodowców, to dziadek Alvana - Karasukhum nie pochodził po Gindukushu reprezentującym ród og. El, tylko był synem Etmeka (Agat - Elmaz). Fałszywy zapis zastosowano, aby "przelać" bezcenną krew usuniętego z rasy Agata następnym pokoleniom i zachować jego geny w dalszej hodowli. 

Po zakończeniu startów w gonitwach, Alvan rozpoczął karierę hodowlaną. Pierwsze źrebięta urodziły się po nim w 2006 roku. W sumie przyszło ich na świat niewiele, bo 27 głów, ale wśród nich lśnią prawdziwe diamenty. Krył głównie w Shael, ale sięgali po niego także inni rosyjscy hodowcy - m.in. bracia Djaparov, którzy dochowali się po nim bardzo dobrze biegającego, zwycięzcę Derby, og. Oligarkh oraz również dobrze radzącą sobie na torze kl. Aspanda. Dwóch synów Alvana już doczekało się własnego potomstwa - pięcioletni Alisher Shael kryje w stadninie Shakh Teke i w tym roku urodziła się jego pierwsza córka. Natomiast w macierzystej stadninie, już drugi sezon jest używany rówieśnik Alishera - siwy Adair Shael.

Adair Shael 2015 (Alvan - Maskhara Shael po Pekhimdar)
fot. z archiwum hodowcy

Pośród córek Alvana, jedna została wcielona do stada matek w Shael - jest to obecnie trzyletnia Shakhada Shael, która prawdopodobnie w przyszłym roku da pierwsze potomstwo. Cztery młodziutkie wnuczki Alvana, od jego córki Khamis Shael także zasilą cenną kolekcję klaczy w rodzimej hodowli. Najmłodszy rocznik po Alvanie to stawka z 2019 roku, wśród których dorasta czterech jego synów i jedna córka. Jego dziedzictwo jest więc w pełni zabezpieczone. Stosunkowo blisko Polski także mamy akcenty związane z Alvanem, bowiem na Słowenię została w tym roku importowana klacz po nim (Khela Shael), a w Niemczech stacjonuje jego syn Hamoun - poczęty jeszcze w Rosji, a urodzony już na Zachodzie.

środa, 5 lutego 2020

In memoriam. Piastr 1998 - 2020.

Dokładnie trzy miesiące temu, przy okazji śmierci Gazancha, wspominałam innego wspaniałego ogiera tej samej hodowli - charakterystycznego Piastra o perłowej sierści. Pisałam o nim jako o ostatnim żywym z wielkiej stawki stawropolskich reproduktorów urodzonych w latach 90. Niestety, dzisiaj rano, stara złota gwardia przeszła do historii, bowiem Piastr padł w swej macierzystej stadninie w wieku 22 lat. Jego zasługi dla rasy są nieocenione, w niedalekiej przyszłości jest typowany na założyciela własnej linii męskiej, a jego potomstwo lśni prawdziwym blaskiem w ringach pokazowych i na torach wyścigowych.

Piastr, 
fot. E. Druz

Piastr urodził się wiosną 1998 roku w Stawropolskim Konnym Zawodzie. Pochodził z wyjątkowo udanego rocznika. Dorastał razem z takimi wybitnymi końmi jak: Akvamarin, Atabeshir, Arzgir, Feisal, wspomniany wyżej Gazanch czy Paradoks. Każdy z nich został nominowany na ogiera czołowego w macierzystej hodowli i zostawił tam cenne potomstwo. Sam Piastr był najlepszym synem doskonałego Polota, sprowadzonego do Rosji z Turkmenii na początku lat 90. Formalnie należał do stadniny w Dagestanie, ale zdobył uznanie większości czołowych rosyjskich hodowców, dając liczne i bardzo dobre, utytułowane potomstwo. Polot pochodził z aszchabadzkiego kołchozu "Leningrad" i reprezentował młodą linię og. Sovkhoz II (odgałęzienie linii og. El), która jednak nie jest uznawana przez wielu znanych hodowców twierdzących, że ogier ten nie zasłużył, by być założycielem nowego rodu. W rodowodzie Polota znajdujemy cenną, turkmeńską krew Gindukusha, Kambara czy Sektora, a jego matką jest wybitna klacz hodowlana - Sakharnaya, która dała także innego epokowego reproduktora - Melesura.

Piastr w pełnej krasie,
fot. A. Baboev

Strona żeńska rodowodu Piastra prezentuje się niemniej zjawiskowo. Na partnerkę dla Polota, Alexandr Klimuk wybrał doskonałą i zasłużoną matkę - kl. Pudokkhan, która w stadninie dożyła 31 lat! Przedstawicielka linii Gelishikli, została wyhodowana w Dagestanie i mogła pochwalić się powalającym pochodzeniem - była córką Arslana i Parizy - koni, które zostawiły swój trwały ślad w historii rasy. Oprócz szlachetnego rodowodu, Piastr charakteryzował się też ponadprzeciętnymi zdolnościami do ścigania się. Biegał w Piatigorsku przez trzy sezony, zaliczając 16 startów. Nigdy nie zajął miejsca gorszego niż czwarte, a zwyciężył 7 razy, 5 razy był drugi i 3 razy trzeci (m.in. w Derby).

Redjeli - jedna z najlepszych córek Piastra,
fot. N. Tarasova

Ze swoim wybitnym pochodzeniem, typem rasowym i dzielnością potwierdzoną na torze, Piastr nie mógł nie dostać szansy w hodowli. Pierwsze źrebięta urodziły się po nim w 2004 roku, a do ostatnich lat pozostawał w dobrej formie i w sumie zostawił ponad setkę potomstwa. Już w tym pierwszym roczniku przyszła na świat wcielona do stada matek, cenna klacz Prokaznitsa. Oprócz niej w stadninie pozostają takie córki Piastra i prawdziwe hodowlane perły jak sprawdzone na torach i pokazach: Redjeli, Khally, Pallada, Persefona, Patshagul, Ovgankala, Gravyura, Ritsa czy Olshanka, a także stawka perspektywicznej młodzieży. W gronie potomstwa Piastra pojawił się też jego następca, jakim jest ciemno-jeleniej maści Melebirgut, także czołowy reproduktor - nie tylko w rodzimej stadninie, ale i w całej rasie.

Melebirgut,
fot. z archiwum A. Klimuka

Piastr przekazywał swemu potomstwu wybitne zdolności wyścigowe, wśród nich błyszczą derbiści i zwycięzcy innych najważniejszych gonitw. Wiele z nich odnosiło też sukcesy na czempionatach i pokazach, z Czempionatem Świata włącznie. Śmiało można powiedzieć, że Piastr jest jednym z najjaśniejszych punktów na achał-tekińskiej mapie hodowlanej ostatnich lat. W tym roku urodzą się jego ostatnie źrebięta i mam nadzieję, że będą trzymać ten poziom. Skończyła się pewna epoka. Nadchodzi następna - czy będzie tak samo okraszona złotem? Czas pokaże.

piątek, 31 stycznia 2020

In memoriam. Pirakhmed 1999 - 2020.

W ostatnich dniach rasa achał-tekińska poniosła wielką stratę. Niedawno pisałam o śmierci Gazancha, a teraz dołączył do niego jego stajenny kolega - stawropolskiej hodowli, zjawiskowy Pirakhmed. Pozostający nieco w cieniu swego młodszego brata Pekhimdara, srebrzysto-siwy reproduktor pogalopował na wiecznie zielone łąki w wieku niespełna 21 lat...

Pirakhmed,
fot. A. Baboev

Pirakhmed był synem doskonałego Adata i jednej z najlepszych stawropolskich klaczy, siwej Pampy, która dała oprócz niego takie sławy jak: Gayaz, wspomniany Pekhimdar, Fatykh, Primula czy Prokhlada. Jego narodziny były wynikiem inseminacji matki nasieniem ogiera padłego ponad 20 lat przed pojawieniem się Pirakhmeda na świecie. Efekt był więcej niż bardzo dobry - Pampa dała typowego, rosłego ogierka o powalającej urodzie i wyrafinowanym typie. Te atrybuty zostały docenione kilka lat później na Czempionacie Świata, którego Pirakhmed był zwycięzcą dwukrotnie -  w kategorii młodzieżowej i seniorskiej.

Pirakhmed,
fot. A. Baboev

W macierzystej stadninie Pirakhmed był użyty niezbyt szeroko, dochował się tam kilkunastu źrebiąt, z których najlepszym okazała się siwa Gitana - bardzo dobra matka, marzenie każdego hodowcy, gdyż daje same klasowe klaczki! Do stada zostały włączone już dwie jej doskonałe córki. Najwięcej potomstwa zostawił w Kazachstanie - w 2010 roku został sprzedany do stadniny Dacor, gdzie był aktywnie wykorzystywany w hodowli i została tam po nim stawka ciekawej i cennej młodzieży. Być może w tym gronie dorastają jego następcy. Póki co, na pierwsze potomstwo czeka jego syn Alpan Dacor, ogier czołowy w innej kazachskiej stadninie - Bishi Teke.

Odszedł kolejny wspaniały i charakterystyczny reproduktor, ale jego krew ma szansę krążyć dalej. Oby tak się stało.

niedziela, 1 grudnia 2019

In memoriam. Galaly 2000 - 2019.

Smutne wieści nadeszły wczoraj z Rosji... 30 listopada padł Galaly, długoletni reproduktor w stadninie Shakh Teke. Ten charakterystyczny, jasno-jeleni ogier urodził się w 2000 roku w turkmeńskim kołchozie Mir i jako dwulatek został sprowadzony do Rosji przez Evgeniya Kishenko, u którego spędził całe swoje życie.

Galaly w aladży ze swoim imieniem,
fot. A. Baboev

Rodowód Galaly przepełniony jest rzadką i cenną turkmeńską krwią. Pochodził on z linii męskiej og. El poprzez Sovkhoza II i jego syna Saklanmę, pozostającego nieco w cieniu swojego słynnego brata Polota. Po stronie matki natomiast trafiamy na połączenie linii Skaka i ponownie Ela. 

Galaly w pełnej krasie,
fot. V. Osovskiy

Galaly zostawił po sobie nieco ponad 30 źrebiąt. Ostatnie urodzą się w przyszłym roku. Wśród tej stosunkowo niedużej stawki, spotykamy prawdziwe brylanty. Wystarczy powiedzieć, że już w pierwszym roczniku, w 2007 roku, przyszła na świat jego najlepsza córka Gyorkana Shakh - podwójna czempionka Pucharu Shael i Świata. Oprócz niej, startujący z powodzeniem w ujeżdżeniu izabelowaty Gaiduvsyz Shakh czy skoczek Gurlan Shakh, a także wybitne konie wyścigowe jak: Gudjur Shakh, Patakh Shakh oraz będące na początku kariery młode ogiery Bagor Shakh i Gayar Shakh. O dziedzictwo ojca można więc być spokojnym, w stadninie pozostają jego następcy i cenne córki, matki potencjalnych czempionów. Galaly ma także swój akcent w naszym kraju, gdyż w 2010 roku do Polski została sprowadzona źrebna nim klacz - była to Gamayun Nemo, która dała ogierka o imieniu Batu Chan, obecnie wałacha, sprzedanego prywatnej osobie.

wtorek, 5 listopada 2019

In memoriam. Gazanch 1998-2019.

Kiedy odchodzą, zawsze jest za wcześnie. Kiedy są to osobowości, ikony, wtedy mocniej widać ten upływ czasu, koniec jakiejś epoki. 31 października odszedł jeden z najbardziej znanych achał-tekińskich reproduktorów ostatnich lat. Gazanch. Padł w wieku 21 lat, mocno podupadł na zdrowiu i ten rok był pierwszym, gdy nie zaprezentowano go na tradycyjnej "wywodce", czyli sierpniowym przeglądzie hodowlanym w stadninie stawropolskiej. Niestety już nie będzie więcej okazji...

Gazanch wśród malowniczych krajobrazów rodzimej stadniny,
fot. A. Baboev

Ten spektakularny kasztan urodził się w 1998 roku i został wyhodowany przez Alexandra Klimuka, a po zakończeniu kariery wyścigowej, od razu zajął boks czołowego w swej macierzystej stadninie. Biegał w Piatigorsku z powodzeniem przez 3 sezony, co dowodzi jego dzielności i dobrego zdrowia. Na 14 startów, raz wygrał, trzy razy był drugi, cztery razy trzeci oraz dwa razy czwarty.

Jego rodowód skonstruowany jest na krwi importowanej z Kazachstanu, ze słynnej stadniny ługowskiej. Ojcem Gazancha jest kasztanowaty Khutor, długoletni reproduktor w Kazachstanie, który ostatnie lata życia spędził w Stawropolskim Konnym Zawodzie, dając niezłe potomstwo, z którego Gazanch bez wątpienia był najlepszy. Pochodzący z linii Fakirpelvana Khutor jest po Khalifie, który oprócz grupy kilkudziesięciu źrebiąt w latach 80., doczekał się także wybitnego potomstwa wiele lat po swojej śmierci w 1988 roku. By to osiągnąć, zainseminowano kilka klaczy mrożonym nasieniem Khalifa i w wyniku tego eksperymentu urodziły się tak wspaniałe konie jak Tokhtamysh i Partlama.

Od strony matki, kl. Gertla, w Gazanchu płynęła krew wspaniałego Gaukhara i olimpijczyka Absenta, który pojawia się także u Khalifa. Podobnie jak w przypadku ojca, także i tu Gazanch jest najlepszym źrebięciem swej matki. Gertla po kilku sezonach w Ługowskim Konnym Zawodzie, została zakupiona przez Alexandra Klimuka do Rosji, gdzie padła w 2000 roku, zostawiając dwójkę potomstwa.

Gazanch,
fot. E. Druz

Muskularny, złocisty, malowany kasztan doczekał się w swej karierze hodowlanej blisko 50 źrebiąt. Najszerzej został wykorzystany oczywiście w rodzimej stadninie, ale jego geny docenili także inni rosyjscy hodowcy koni wyścigowych, między innymi: stadnina w Dagestanie, Wołgogradzki Konny Zawod, bracia Djaparov czy Ibragim Musaev. 

Konie po Gazanchu wyróżniają się urodą, typem i talentem do ścigania się, co jest przekazywane również kolejnemu pokoleniu. Wśród nich błyszczą cenne matki hodowlane (m.in. Anzhi, Feride) oraz sprawdzone użytkowo ogiery (m.in. Yasyr, Yasnyi czy Gubden zaczynający karierę reproduktora, a także Resim startujący w skokach przez przeszkody). W tym miejscu warto szerzej wspomnieć izabelowatego Magasa (od Mesele), hodowli braci Djaparov, któremu kontuzja przerwała karierę wyścigową, ale potwierdził on swoją wartość jako reproduktor, dając jedne z najlepszych dwulatków sezonu 2019, a młodsze rodzeństwo już depcze im po piętkach. ;-)

Rangun na terenie kompleksu w Piatigorsku,
fot. A. Baboev

Bardzo dzielnym wyścigowo, choć pechowym synem Gazancha był jeleniej maści ogier Gazli, wyhodowany przez A. Abdulaeva, który niestety przedwcześnie padł w wieku 6 lat, nie zostawiając żadnego potomstwa... Więcej szczęścia miał za to stawropolski, czekoladowy Rangun, wspaniały koń wyścigowy, który nie dość że sam może pochwalić się bogatą karierą na torze, to już zdążył się dochować bardzo obiecującego syna, jednego z najlepszych w sezonie 2019 - urodziwego i charakterystycznego Faiza, hodowli braci Djaparov.

Dorsakar,
fot. E. Mashkova

Najjaśniejszym jednak blaskiem wśród potomstwa Gazancha lśni gwiazda jednego z jego ostatnich synów. Mowa o niezwykle urodziwym i efektownym ogierze Dorsakar. Ten urodzony w 2012 roku gniadosz, może pochwalić się spektakularnym pochodzeniem, gdyż jego matką jest bardzo cenna i zasłużona klacz Merver, córka Karara i półsiotra (po kądzieli) epokowego Murgaba. Merver odeszła przedwcześnie, zostawiając czwórkę potomstwa, z którego każde mniej lub bardziej zaznaczyło swą obecność na torach. Najwybitniejszym z nich był Zhemchug i śmiało można powiedzieć, że to jeden z najlepszych biegających achał-tekinców w historii. Dorsakar był ostatnim źrebięciem Merver i po niezłej karierze na torze, jako czterolatek, zajął boks czołowego w Stawropolskim Konnym Zawodzie.

klaczka ur. 2019 (Dorsakar - Redjeli),
fot. N. Tarasova

Alexandr Klimuk zaufał mu na tyle, że powierzył mu kilka doskonałych, utytułowanych na torze klaczy, które z innymi reproduktorami dawały już bardzo dzielne użytkowo potomstwo. Źrebięta po Dorsakarze dorastają w stadninie i mają one wszelkie predyspozycje, by niedługo zawojować wyścigowe areny.

Alchep, ostatni syn Gazancha,
fot. A. Baboev

Ostatnimi potomkami Gazancha jest pozostająca w stadninie stawropolskiej dwójka pełnego rodzeństwa od wybitnej wyścigowej matki kl. Romantika - klaczka Renta urodzona w 2016 roku oraz rok młodszy ogierek Alchep. Czas pokaże czy ich hodowca zdecyduje się wykorzystać te geny. Gazanch posiada także swój akcent w naszym kraju, gdyż przywieziona z Rosji w łonie matki, a urodzona już w Polsce Margire należąca do J. Kobusa, jest właśnie jego córką.

Gazanch, lato 2012,
fot. A. Baboev

Odejście Gazancha to kolejny smutny krok w kierunku wykruszania się starej gwardii stawropolskich reproduktorów, czyli ogierów urodzonych pod koniec lat 90. Tym samym dołączył on do swoich rówieśników: Akvamarina, Paradoksa i Feisala, a także nieco starszych - Murgaba, Mangyta, Karara... Ostatnim żywym z tej wspaniałej kolekcji pozostaje, urodzony także w 1998 roku, wybitny Piastr, który wciąż jest aktywny w hodowli i cieszy się dobrą kondycją. Oby jak najdłużej.