piątek, 30 grudnia 2011

Dlaczego właśnie one?

Ano dlatego, że rasa achał-tekińska w Polsce jest wciąż egzotyczna, nieznana, a ludzie nie mają do niej zaufania. Polskie achał-tekińce można policzyć na palcach jednej ręki, ale mam nadzieję, że grono miłośników tych niezwykłych stworzeń będzie się systematycznie powiększać, a podobne życzenia (w sam raz na nadchodzący rok) mam co do liczby tych koni w naszym kraju.

Sama jestem jedną z tych osób, którym te konie zawróciły w głowie i miałam tę przyjemność i szczęście z nimi przebywać i na nich jeździć. Po pierwszym spotkaniu przepadłam i tak pozostało do dziś. Stąd pomysł na stworzenie polskiego miejsca w sieci poświęconego naszym rodzimym tekińcom, jak i tym ze świata, ponieważ jak na razie mamy tylko (albo i aż, bo jest arcyciekawy) blog pasjonata i hodowcy tej rasy - Jacka Kobusa: boskawola.blogspot.com

Od razu zachęcam do zapoznania się z cyklem o historii koni achał-tekińskich: http://boskawola.blogspot.com/2010/11/koni-achatekinskich-historia-sekretna.html 
Nikt u nas nie posiada większej wiedzy historycznej o tej rasie, więc naprawdę warto!

Sobie życzę wytrwałości, żeby projekt przetrwał i zyskał czytelników, którzy będą tu często wracać.

Pozdrawiam, wkrótce pierwsza notka.

Olga

z ogierem achał-tekińskim Pelhanem, lato 2008

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz