czwartek, 6 lutego 2020

Pierwsze źrebięta w Stawropolskim Konnym Zawodzie!

Rok 2020 nie przywitał nas najlepszymi wiadomościami - odeszły dwie wybitne końskie osobowości. Jednak początek sezonu hodowlanego za każdym razem pokazuje, że natura dąży do równowagi i puste miejsca zostają zapełnione przez nowe, obiecujące pokolenie. W stadninach zaczynają pojawiać się długo wyczekiwane źrebięta, rodzą się nowe nadzieje i wielkie plany. Wczoraj, w dniu śmierci Piastra, miało miejsce symboliczne wydarzenie - na świat przyszedł jeden z jego ostatnich potomków - ogierek od mającej zadatki na wspaniałą matkę stadną kl. Kiana (Gench - Karadja po Karar). Maleństwo może pochwalić się imponującym rodowodem i ma wszelkie predyspozycje, by zrobić ogromną karierę. 

klaczka ur. 2020 (Melebirgut - Khanna Shael),
fot. z archiwum hodowcy

Tegoroczny przychówek cieszy już oczy hodowców w czołowych rosyjskich stadninach: Shael, Shakh Teke, u braci Djaparov, a także w najpilniej przeze mnie obserwowanym Stawropolskim Konnym Zawodzie. Na pierwsze spacery wychodzi już potomstwo Piastra, Melebirguta i Dorsakara.

ogierek ur. 2020 (Dorsakar - Pallada),
fot. z archiwum hodowcy

Khanna Shael, matka urokliwej klaczki maści perlino po Melebirgucie, jest łączona z tym reproduktorem już szósty sezon. Swoje pierwsze źrebię dała w macierzystej stadninie, a następnie zasiliła stado matek u Alexandra Klimuka, gdzie kryto ją Murgabem, Karaoglanem i właśnie Melebirgutem. Jak do tej pory jednak, żadne z jej źrebiąt nie znalazło wystarczającego uznania w oczach hodowcy i wszystkie znalazły nowych właścicieli. Tegoroczna dziewczynka ma spore szanse, by w przyszłości zostać następczynią Khanny w stadzie matek.

ogierek ur. 2020 (Dorsakar - Ovgankala),
fot. z archiwum hodowcy

Ciekawym i obiecującym potomstwem może poszczycić się młody reproduktor Dorsakar, następca niedawno padłego Gazancha. To już jego trzeci rocznik źrebiąt. Ogierek od Pallady, młodej matki o bardzo dobrej karierze wyścigowej i wybitnie "biegającym" rodowodzie ma olbrzymie szanse, by dorównać swemu rodzeństwu, posiadającym sukcesy w gonitwach i pokazach. Po tym samym ogierze jest także ogierek od Ovgankali, podobnie jak Pallada - córki wspaniałego Piastra. Rodowód tego malucha również jest oparty o konie z niezwykle bogatą i udaną karierą na torach, za dwa lata powinniśmy zobaczyć go (i nie tylko jego!) w maszynie startowej.

Czekam na kolejne młode gwiazdy i życzę więcej klaczek, bo poprzedni rok wszędzie obfitował w ogierki! ;-)

środa, 5 lutego 2020

In memoriam. Piastr 1998 - 2020.

Dokładnie trzy miesiące temu, przy okazji śmierci Gazancha, wspominałam innego wspaniałego ogiera tej samej hodowli - charakterystycznego Piastra o perłowej sierści. Pisałam o nim jako o ostatnim żywym z wielkiej stawki stawropolskich reproduktorów urodzonych w latach 90. Niestety, dzisiaj rano, stara złota gwardia przeszła do historii, bowiem Piastr padł w swej macierzystej stadninie w wieku 22 lat. Jego zasługi dla rasy są nieocenione, w niedalekiej przyszłości jest typowany na założyciela własnej linii męskiej, a jego potomstwo lśni prawdziwym blaskiem w ringach pokazowych i na torach wyścigowych.

Piastr, 
fot. E. Druz

Piastr urodził się wiosną 1998 roku w Stawropolskim Konnym Zawodzie. Pochodził z wyjątkowo udanego rocznika. Dorastał razem z takimi wybitnymi końmi jak: Akvamarin, Atabeshir, Arzgir, Feisal, wspomniany wyżej Gazanch czy Paradoks. Każdy z nich został nominowany na ogiera czołowego w macierzystej hodowli i zostawił tam cenne potomstwo. Sam Piastr był najlepszym synem doskonałego Polota, sprowadzonego do Rosji z Turkmenii na początku lat 90. Formalnie należał do stadniny w Dagestanie, ale zdobył uznanie większości czołowych rosyjskich hodowców, dając liczne i bardzo dobre, utytułowane potomstwo. Polot pochodził z aszchabadzkiego kołchozu "Leningrad" i reprezentował młodą linię og. Sovkhoz II (odgałęzienie linii og. El), która jednak nie jest uznawana przez wielu znanych hodowców twierdzących, że ogier ten nie zasłużył, by być założycielem nowego rodu. W rodowodzie Polota znajdujemy cenną, turkmeńską krew Gindukusha, Kambara czy Sektora, a jego matką jest wybitna klacz hodowlana - Sakharnaya, która dała także innego epokowego reproduktora - Melesura.

Piastr w pełnej krasie,
fot. A. Baboev

Strona żeńska rodowodu Piastra prezentuje się niemniej zjawiskowo. Na partnerkę dla Polota, Alexandr Klimuk wybrał doskonałą i zasłużoną matkę - kl. Pudokkhan, która w stadninie dożyła 31 lat! Przedstawicielka linii Gelishikli, została wyhodowana w Dagestanie i mogła pochwalić się powalającym pochodzeniem - była córką Arslana i Parizy - koni, które zostawiły swój trwały ślad w historii rasy. Oprócz szlachetnego rodowodu, Piastr charakteryzował się też ponadprzeciętnymi zdolnościami do ścigania się. Biegał w Piatigorsku przez trzy sezony, zaliczając 16 startów. Nigdy nie zajął miejsca gorszego niż czwarte, a zwyciężył 7 razy, 5 razy był drugi i 3 razy trzeci (m.in. w Derby).

Redjeli - jedna z najlepszych córek Piastra,
fot. N. Tarasova

Ze swoim wybitnym pochodzeniem, typem rasowym i dzielnością potwierdzoną na torze, Piastr nie mógł nie dostać szansy w hodowli. Pierwsze źrebięta urodziły się po nim w 2004 roku, a do ostatnich lat pozostawał w dobrej formie i w sumie zostawił ponad setkę potomstwa. Już w tym pierwszym roczniku przyszła na świat wcielona do stada matek, cenna klacz Prokaznitsa. Oprócz niej w stadninie pozostają takie córki Piastra i prawdziwe hodowlane perły jak sprawdzone na torach i pokazach: Redjeli, Khally, Pallada, Persefona, Patshagul, Ovgankala, Gravyura, Ritsa czy Olshanka, a także stawka perspektywicznej młodzieży. W gronie potomstwa Piastra pojawił się też jego następca, jakim jest ciemno-jeleniej maści Melebirgut, także czołowy reproduktor - nie tylko w rodzimej stadninie, ale i w całej rasie.

Melebirgut,
fot. z archiwum A. Klimuka

Piastr przekazywał swemu potomstwu wybitne zdolności wyścigowe, wśród nich błyszczą derbiści i zwycięzcy innych najważniejszych gonitw. Wiele z nich odnosiło też sukcesy na czempionatach i pokazach, z Czempionatem Świata włącznie. Śmiało można powiedzieć, że Piastr jest jednym z najjaśniejszych punktów na achał-tekińskiej mapie hodowlanej ostatnich lat. W tym roku urodzą się jego ostatnie źrebięta i mam nadzieję, że będą trzymać ten poziom. Skończyła się pewna epoka. Nadchodzi następna - czy będzie tak samo okraszona złotem? Czas pokaże.