niedziela, 27 kwietnia 2014

26.04.2014 r. - rozpoczęcie sezonu wyścigowego 2014 w Krasnodarze

Ruszyły wyścigowe emocje - wczoraj odbyły się pierwsze gonitwy na torze krasnodarskim. Rozegrano dwa wyścigi (grupy III) dla koni achał-tekińskich - Nagrodę Wstępną dla koni czteroletnich i starszych na dystansie 2000 m oraz Nagrodę Otwarcia Sezonu dla trzylatków na dystansie 1600 m. Relacja wkrótce. A już 2 maja najlepsze rosyjskie argamaki po raz pierwszy w tym roku będą rywalizować ze sobą na torze w Piatigorsku.

© A. Avramenko

sobota, 12 kwietnia 2014

28-29.03.2014 - SK Kurozwęki & Boska Wola

Przed czerwcem raczej ciężko będzie tu uświadczyć obszerniejsze i regularne wpisy, ale obiecuję poprawę. A tymczasem fotorelacja z wycieczki z achał-tekińcami w tle (a tak naprawdę - na pierwszym planie). ;-) Autorem pięknych zdjęć jest Łukasz Prażak. Z tego miejsca, pragnę jeszcze raz gorąco podziękować za poświęcony czas.

Ostatni weekend marca, wymarzona pogoda i konie, które kocham. Czego chcieć więcej? Pierwszym punktem wyprawy była stadnina w Kurozwękach, zajmująca się hodowlą koni czystej krwi arabskiej. Tam też, na odchów zostały wstawione dwa wyhodowane przez Jacka Kobusa, urodzone w ubiegłym roku ogierki achał-tekińskie - Miyan i Ostovar.


Miyan (Gelshah - Melesugun) i Ostovar (Gelshah - Osman Guli)

Początkowo chłopcy byli nastawieni nieco nieufnie w stosunku do nas. Skłonna do większego kontaktu była grupa ich arabskich rówieśników. Ale po dłuższej chwili okazało się, że nie gryziemy, nie chcemy ich zjeść i nawet jesteśmy fajni, bo możemy podrapać za uchem i mamy coś do jedzenia. ;-)

Ostovar

Chłopaki przypominają póki co małe mamuty - zafutrzeni, troszkę potargani, jeszcze z zimowym futrem, ale mają coś, co jest najważniejsze na tym etapie ich rozwoju - ogromną przestrzeń do biegania i co za tym idzie - hartowanie całego układu ruchu i nie tylko oraz kolegów i koleżanki, dzięki którym uczą się prawidłowych relacji w stadzie.

Ostovar pogodzony z losem konia złapanego na lonżę ;-)

Chłopcy szybko przypomnieli sobie, co to znaczy chodzić na uwiązie i nie było żadnego problemu z prowadzeniem ich w ręku, mimo że początkowo byli odrobinę zaniepokojeni zabraniem ich od grupy.
 
Gdy do akcji wkroczyły jabłka i marchewki, cały świat przestał dla nich istnieć. ;-)

"Marchewkowanie" chłopaków

Ciepłe, południowe słońce też zrobiło swoje i po przekąszeniu smakołyków z dwóch małych dzikusów, zrobiły się dwie usypiające przylepy.

Rozanielony Miyan

Miyan i Ostovar

Przytulanki z Miyankiem

"Kocham cię!" ;-)

Chwila pozowania dla fotoreportera - Miyan w całej okazałości. Bardzo przyjemny obrazek.

Miyan w wersji zootechnicznej (prawie ;-P)

Po nakarmieniu, wygłasakaniu, wypieszczeniu, chłopcy wrócili do stada.

"Kłuśniem, bo uśniem!"

Po Kurozwękach przyszedł czas na Boską Wolę. Dojechaliśmy późnym popołudniem, zastaliśmy ciekawe światło do zdjęć i... brak koni. :-P Wysokoźrebne klacze (z wyjątkiem Melesugun, która niestety nie utrzymała ciąży) nie były zbytnio zainteresowane naszą wizytą. Gospodarze jak zwykle ciepło nas przyjęli i zaprezentowali kobyły, które ostatecznie dały się namówić na małe przedstawienie. ;-)

Margire, największa amatorka "miziania" ;-)

Można mysleć, że brzuchate Gracje nie są w stanie oderwać się od ziemi, ale delikatny straszak w postaci woreczka zatkniętego na bacik wyzwolił w nich masę energii, którą przerobiły na efektowne kłusy i galopy, wygięte w łuk szyje, ogony powiewające w ruchu jak chorągwie, wielkie oczy i ogólną chęć pokazania się z jak najlepszej strony.

Osman Guli i Margire

Margire, Osman Guli i Melesugun

Osman Guli i Melesugun

Melesugun i Osman Guli

Chwila przerwy

Osman Guli

No i na koniec - pozowane. :-) Czarno-białe zdjęcie mamy Ostovara podoba mi się najbardziej.


Osman Guli 2004 (Mihman - Opera po Rokot)

Melesugun 2004 (Serasker - Monogramma po Gaigysyz)

Margire 2007 (Gazanch - Melemahmal po Palvan)

poniedziałek, 17 marca 2014

PhotoTeke(a), czyli zdjęcie dnia!


Anioł stróż rasy achał-tekińskiej, Vladimir Petrovich Shamborant ze swym ulubionym ogierem Yasmanem, urodzonym w 1983 roku synem Garema i Yalmy.

środa, 12 marca 2014

Źrebięta Shael 2014 - pierwsza sesja zdjęciowa!

Filmiki filmikami, ale pięknych zdjęć dokumentujących pierwsze tygodnie życia, nigdy dość! :-)

Zaczynamy od najstarszego, mojego ulubieńca Omida.

Omid Shael (Oyun Shael - Sharida Shael)


Ezzat Shael (Alvan - Ezize Shael)

Adira Shael (Oyun Shael - Djennet Shael)






Dagesta Shael (Gaon Shael - Rursi Shael)




Yahaira Shael (Hair Shael - Yafit Shael)

niedziela, 9 marca 2014

piątek, 14 lutego 2014

Shael Teke - pierwsze wyźrebienia 2014!

Jak co sezon, początek każdego roku to magiczny czas kiedy na świecie pojawiają się kolejne roczniki źrebiąt. Stadnina Shael ma za sobą już dwa szczęśliwe porody. 

Pierwszy maluch 2014 urodził się 13 stycznia. Otrzymał imię Omid, a rodzicami są, młody, bardzo perspektywiczny ogier Oyun Shael (Garant - Dubur) oraz Sharida Shael (Gayaz - Dargansara), matka m.in. Maskhary, Shumera i Sheta. 

Mały Omid jest moim absolutnym faworytem. Skradł moje serce. Zresztą wystarczy popatrzeć:

         

Nieco ponad dwa tygodnie później w stajni pojawił się kolejny chłopiec. 29 stycznia urodził się Ezzat, syn Alvana (Dorkush - Aita) i Ezize Shael (Shaar Shael - Tasikuli Shael):

  

czwartek, 13 lutego 2014

Shaar Shael sprzedany do Chin!

Nie mam za bardzo czasu, ani sumienia rozpisywać się na blogu (choć bardzo bym chciała) ze względu na wciąż powstającą (końca nie widać...) moją pracę magisterską, więc w najbliższym czasie będą się tu pojawiać jedynie krótkie newsy. Mam nadzieję, że szybko uporam się z mgr-owym balastem i będę mogła się oddać koniom achał-tekińskim w 100%. :-)

Sprzedaż koni nie jest niczym niezwykłym, sprzedawały się, sprzedają i będą sprzedawać. Każdego dnia przeglądam dziesiątki zdjęć, filmów, by być na bieżąco z tym, co się dzieje w achał-tekińskim świecie. Konie na które patrzę przez ekran komputera znam na pamięć, śledzę ich losy od źrebięcia do dorosłości, w tym także do momentu sprzedaży. Czasami bardzo daleko. 
Od jakiegoś czasu Chińczycy, którzy obracają wielkimi pieniędzmi kupują od Rosjan bardzo dobrej jakości konie achał-tekińskie - drogie, z olśniewającym rodowodem i wybitnym typem. Zazwyczaj są to młode konie - dwulatki, trzylatki, prospekty hodowlane i sportowe.

Jednym ze słynnych transferów ostatnich lat była sprzedaż najbardziej znanego syna Garayusupa - gniadego Saburbeka, Vice-Czempiona Świata i Czempiona Gold Cup Shael, ogiera o niezwykle oryginalnej i egzotycznej urodzie.

Saburbek (Garayusup - Siringa), © Ekaterina Druz

Teraz przyszedł moment na kolejną taką transakcję. Saburbek był wystawiony na sprzedaż za cenę 40000 euro. Podejrzewam, że koń, o którym zaraz napiszę zmienił właściciela za wielokrotność tej kwoty. Wystarczy powiedzieć, że młody ogier Sevan Shael u progu kariery hodowlanej i sportowej jest do kupienia za 200000 (!) euro... Tu mamy do czynienia z cenionym i sprawdzonym reproduktorem, koniem najwyższej jakości. Z symbolem rasy. Bo kto z miłośników niebiańskich konie nie kojarzy Shaara Shael, jednego z najcenniejszych achał-tekińców, jakie urodziły się na świecie w przeciągu ostatnich kilkunastu lat?

Shaar Shael (Gayaz - Aida Shael), © Artur Baboev

Shaar przyszedł na świat w 2001 roku w stadninie Shael należącej do Leonida Babaeva. Jego ojcem jest, nieżyjący już, ogier Gayaz, wyhodowany w Stawropolskim KZ. Gayaz posiadał fenomenalne pochodzenie, pochodził z połączenia epokowego Gaygysyza - ojca czempionów oraz wspaniałej matki stadnej - siwej Pampy (po Glazok). Ze strony matki, Aidy Shael, w naszym bohaterze płynie krew bardzo dobrych dagestańskich reproduktorów - Yakira, Yanichara, Derbenta... Dwukrotnie w jej rodowodzie pojawia się także słynny Sere, założyciel rodu męskiego.

Shaar Shael (Gayaz - Aida Shael), © Ekaterina Druz

Do hodowli wzięto go jako trzylatka, rok później urodziło się po nim pierwsze źrebię - ogierek Shammay Shael (od Yalama). Łącznie zostawił po sobie 13 potomków, ostatni w 2012 roku - klaczka Shadi Shael (od Isida). Potomstwo tego ogiera charakteryzuje się piękną, poprawną budową przy zachowaniu typu rasowego, dobrym ruchem i charakterem. W stadzie matek w macierzystej stadninie przebywają obecnie dwie córki Shaara - Lilit i Ezize. Pierwsza dała jak na razie jedno źrebię - piękną klaczkę w 213 roku po Garancie, druga - dwa ogierki - w 2013 i 2014 roku.

Shaar Shael (Gayaz - Aida Shael), © Artur Baboev

Trzymam kciuki za karierę Shaara w nowym miejscu, niech zawojuje Azję! :-)