piątek, 1 czerwca 2012

27-letnia Sayatkhanum matką!

Dwa dni temu w Czechach, w hodowli Edity Slukovej, przyszło na świat achał-tekińskie źrebię. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie to, że matka maleństwa wiosną skończyła 27 lat (!). Kasztanowata Sayatkhanum, córka wybitnego Dagestana, została importowana do Czech z Estonii w 2011 roku źrebna ogierem Serdaryan (Serasker - Firiuda). Urodzony pod koniec maja ogierek o imieniu Sirdar jest właśnie jego synem. Zarówno mama, jak i źrebię czują się dobrze i są w świetnej kondycji.
Gratulacje!

Sayatkhanum i Sirdar, (c) E. Slukova

wtorek, 29 maja 2012

Migawki z Piatigorska

Kilka świeżych foto-strzałów z toru wyścigowego w Piatigorsku. W roli głównej - konie hodowli stadniny stawropolskiej. Zdjęcia autorstwa Aleksieja Awramienki.

Sukhty, 2010 (Melebaidak - Merver)

Aman Klych, 2009 (Melebaidak - Partlama)

Dozor, 2010 (Paikend - Djemangul)

Rangun, 2006 (Gazanch - Rapsodia)

Myatadji, 2010 (Yazaidym - Magistral)

czwartek, 10 maja 2012

In memoriam. Mugdja i Oprava

Smutne wiadomości nadeszły ze stawropolskiej stadniny - na wiecznie zielone pastwiska pogalopowały dwie, zasłużone, wieloletnie matki stadne: Mugdża i Oprawa...

Mugdża 1993 - 2012 (Połot - Maja)

Jeleniej maści, z charakterystycznym, lekko garbonosym profilem głowy Mugdża urodziła się 7-ego maja 1993 roku, w swojej karierze hodowlanej dała osiem źrebiąt (i tylko jednego ogierka!) - w tym Mahtumkalę (po Karar), która została wcielona do stada matek oraz przepiękną Meledże (po Gencz), która do tego grona pretenduje. Ostatnim jej potomkiem jest obecnie dwuletnia Maaris (po Karar) pozostająca w treningu wyścigowym (na sprzedaż).

Mugdża i Maaris 2010 (po Karar), (c) FOTART

Mahtumkala (po Karar)

Meledże (po Gencz)

Maaris (po Karar)

Byłą młodzieżową czempionką Rosji, a rok później zdobyła ten sam tytuł już w kategorii starszych klaczy. Mając taki rodowód była skazana na sukces - była córką niesamowitego Połota, "producenta" prawdziwych achał-tekińskich diamentów, takich jak: Ałaman, Amuzgi, Atabeszyr, Dargansara, Feisał, Malahit, Palvan, Paradoks, Piastr i wiele innych.

1095 Połot (Sowhoz II - Saharnaja)

Matka Mugdży - Maja, urodzona w Dagestańskim Konnym Zawodzie, niosła w sobie wielki potencjał genetyczny, bowiem pochodziła z połączenia ogiera Sere (Synok - Enysz), założyciela własnej linii męskiej i klaczy Mihmanli (Opal - Gratsija), która mimo że zostawiła tylko 4 klaczki, to dwie z nich okazały się wybitnymi matkami hodowlanymi (Maja oraz Millet - matka m.in. Mangyta, Murgaba i Merwer).
Warto również wspomnieć, że Maja dała Monogrammę - matkę Melesugun należącej do Jacka Kobusa.

Mihmanli (Opal - Gratsija)


Kara Oprawa była kurą znoszącą złote jajka. Padła w wieku 21 lat, pozostawiając po sobie 14 źrebiąt. Rodziła co roku z wyjątkiem jednego sezonu.

 Oprawa

Już jej pierwsza córka Ogledże (i pierwsze źrebię w ogóle) potwierdziła klasę matki, bo została później wcielona do stada. Oprócz niej najbardziej znanymi i utytułowanymi potomkami Oprawy są: czołowy w stadninie Naiba Idrisa, kary Garajusup (po Mangyt), Ormuzd, Onbaszi, Karaoglan, który zajął boks czołowego w macierzystej stadninie oraz Olkha wzięta na matkę stadną.

Ogledże (po Dżejhun)

Ormuzd (po Daszt)

Garajusup (po Mangyt), (c) FOTART

Onbaszi (po Murgab)

Karaoglan (po Karar)

Oprawa była wnuczką epokowego ogiera Połotli i córką jednego z najlepszych jego synów - Pudoka. W rodowodzie jej matki Orkhidei łączyły się linie męskie Sere, Fakirpelwana, Geliszykli i Ela.

Odejścia zawsze bolą, ale mam nadzieję, że pozostawiony przez te wspaniałe, zasłużone klacze materiał genetyczny (zwłaszcza ten najmłodszy) ocali od zapomnienia ich dziedzictwo.

wtorek, 10 kwietnia 2012

Gelszah, czyli nowa krew na polskiej ziemi

Pewnie już wszyscy o tym wiedzą, ale brak jakiejkolwiek wzmianki na blogu byłby karygodny. Skromne achał-tekińskie stadko w naszym kraju powiększyło się właśnie o kolejną głowę - ogiera czeskiej hodowli. Gelszah, bo takie imię nosi, został wydzierżawiony Jackowi Kobusowi przez Petrę Maresovą na najbliższy sezon i ma za zadanie przekonać do siebie, do tej pory kapryśne damy z Boskiej Woli.

 dwuletni Gelszach i jego półbrat Gyl, (c) Akhal Teke Tukleky

Ogier przybył do Polski 7 kwietnia i obecnie próbuje poukładać sobie relacje z dziewczynami. Powodzenia!

 rodowód Gelszaha

Gelszah, co znaczy "król ziemi" (jak podaje na swojej stronie właścicielka) lub "król mułu" (do czego doszedł Jacek Kobus), ma 4 lata i pochodzi z linii Kaplana. Urodził się w stadninie Petry, z połączenia rosyjskiej hodowli Gumona i klaczy Fornaks wyhodowanej w Czechach.

 Fornaks (Anis - Formula po Dorkush), (c) S. Hauser - Berndt

Gumon (Gumdag - Oinam po Dagestan), (c) Akhal Teke Tukleky

Co słychać u Gelszaha można przeczytać na blogu Jacka Kobusa:

http://boskawola.blogspot.com/2012/04/krol-muu.html

http://boskawola.blogspot.com/2012/04/zycie-krolewskie-cz-1.html

niedziela, 25 marca 2012

Błędy w księgach...

Ostatnio bardzo często słyszę o kolejnych pomyłkach w księgach stadnych, sfałszowanym pochodzeniu, różnych nieścisłościach. Niedawno dość głośna była sprawa z urodzonym w Turkmenii ogierem o imieniu Paj, któremu błędnie przypisano za ojca znanego wszystkim Pijadę, a co więcej podobno zrobiono to specjalnie, by podnieść prestiż ogiera. Podobno - bo są różne głosy, a ja osobiście wolałabym wierzyć, że to po prostu pomyłka, która jednak nigdy nie powinna się zdarzyć. Tym bardziej, że ogier ma już potomstwo i sam w sobie jest szalenie typowy i urodziwy, a dalsza kariera hodowlana stoi teraz pod znakiem zapytania...

Co jednak z błędami znacznie większego kalibru, gdy dotyczą one ogiera fundamentalnego dla rozwoju rasy, założyciela własnego rodu, wartościowego reproduktora?

Otóż mowa o ogierze Skak, którego imię jest świetnie znane miłośnikom rasy achał-tekińskiej. We wszystkich oficjalnych dokumentach, opracowaniach podawane jest, że jest on synem siwego Kizyła (142, Everdy Teleke - Beifid). W ostatnich dniach trafiłam na informację, że to raczej pomyłka, jakich wiele w księgach stadnych i ojcem Skaka jest słynny Fakir Sulu (629, Sluchay - Firiuza), który wywarł ogromny wpływ na rasę.

 Skak

Skak urodził się w 1940 roku w Dżambulskim Konnym Zawodzie. Zarówno Kizył, jak i Fakir Sulu były tam w tym czasie ogierami czołowymi. Prawdziwość pochodzenia od Kizyła kwestionuje Leonid Babev, powołujący się na słowa Vladimira Schamboranta, który twierdził, że Skak jest właśnie po Fakir Sulu.

 młody Kizył

Kizył w starszym wieku

Nie mam pojęcia czy kiedykolwiek dowiemy się prawdy, ale byłaby to naprawdę potężna pomyłka, biorąc pod uwagę jaki nacisk na rasę wywarł sam Skak i jego synowie: Arsenal, Erkus, Saper, Signal czy Spesivyi...

Porównując Skaka do Kizyła i Fakir Sulu, główny zainteresowany o wiele większe podobieństwo wykazuje do tego drugiego - typ budowy, sylwetka, nawet odmiany - wydają się jakby zdjęte z ojca Fakirpelvana i Gelishikli...

Fakir Sulu

Skak

No więc jak to jest z tym Skakiem?

Pierwsza klaczka AT

Na hodowlanej, achał-tekińskiej mapie Polski zabłysnął następny punkt. W Dziemianach przyszło na świat kolejne źrebię tej rasy, tym razem klaczka. Mała jest po Dartgynie Geli i od Gamaiun Nemo.

Relacja i zdjęcia na stronie Pegaza: http://www.pegazdziemiany.pl/03/pierwsza-achaltekinska-klacz-urodzona-w-pegazie/

Gratuluję i życzę wszystkiego najlepszego!

piątek, 2 marca 2012

Alalekh 28.02.2012

W hodowli Petry Maresovej przyszło na świat kolejne źrebię, które miejmy nadzieję zrekompensuje chociaż w jakimś niewielkim stopniu stratę po padłym niedawno ogierku Midas Afi.

28 lutego urodziła się klaczka, której nadano imię Alalekh ATT. Mała jest po Germesie (Munir - Granka) i od Ainabat (Gunesh - Amga). Ze strony ojca reprezentuje linię og. Ak Sakal, ze strony matki - og. Kaplan. Pochodzi z rodziny żeńskiej kl. Kepderi.

Alalekh ATT
 (c) Akhal-Teke Tukleky